O mnie

Informacje

Dobrze, że Jesteście!

Urodziłem się po to, by fotografować!

Jestem pogodnym człowiekiem, szczęśliwym mężem i dumnym ojcem. Rodzina to mój fundament i mój azyl. Mam szczególny sentyment do komedii z Chevy Chasem, a „Bez Przebaczenia” Clinta Eastwooda mogę oglądać o każdej porze dnia i nocy. Nałogowo piję jaśminową zieloną herbatę. Dwie czarne kawy bez cukru w ulubionym kubku to mój codzienny rytuał. Utożsamiam się ze słowami Winstona Churchilla: "Dożyłem dziewięćdziesiątki dzięki sportowi. Nigdy nie miałem z nim nic wspólnego".

Moja droga do tego, by trzymać aparat fotograficzny była długa i kręta. Mój dziarski dziadek Edmund odradzał mojemu Tacie Adamowi zajmowanie się zawodowo fotografowaniem, mówiąc: "Z tego chleba mieć nie będziesz". W domu rodzinnym aparat fotograficzny pojawił się dopiero w później podstawówce. Fotografia miała wobec mnie jednak swoje plany i kolejno kawałek po kawałku odkrywałem swoje powołanie. W 2007 roku rozpocząłem 3-letnią naukę w Warszawskiej Szkole Fotografii. Bardzo wiele zawdzięczam temu miejscu, a w szczególności dyrektorowi tej szkoły - Panu Marianowi Schmidtowi. Mam także za sobą doświadczenie jako fotoreporter w jednej z gazet codziennych.

Pomagam uwieczniać emocje i rejestrować wspomnienia licznym Parom Młodym. Moje szalone poczucie humoru i ogromne pokłady empatii pozwalają mi swobodnie i naturalnie zatrzymywać czas na zdjęciach.

Fascynuje mnie poznawanie nowych osób, ludzie dobrze czują się w moim towarzystwie.

Przebieram nogami na myśl o spotkaniu z Wami!