Najbardziej rozpowszechniona definicja fotografii to malowanie lub rysowanie światłem. To słowa, które wbiły się do mojej głowy za sprawą mojego Taty, słyszałem o tym jako mały chłopak i pewnie echem tego było sięgnięcie po aparat fotograficzny wiele lat później. Tyle jeśli chodzi o sentymenty i etymologię.  Wracając do tematu, co jednak wtedy, kiedy światła jest jak na lekarstwo? Kiedy przykładowo przyjeżdżam na ślub i czuję się jak filmowy Forrest Gump, który ustami Toma Hanksa definiował różne rodzaje deszczu? Ponieważ kopanie się z koniem nie ma sensu, więc generalnie trzeba pokornie pochylić głowę i pracować w pocie czoła, czasem z parasolem w jednym, a aparatem w drugim ręku. Jednak w przypadku lipcowego ślubu Renaty i Mateusza jest jeszcze wyjście awaryjne od niepogody. Cud?! Nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia nagłej zmiany aury w momencie wychodzenia Pary Młodej z prowadzonego przez Ojców Dominikanów Sanktuarium Matki Boskiej w Borku Starym. Panna Młoda – Renata to wyjątkowo ciepła i pogodna osoba, od Pana Młodego – Mateusza  emanuje siła i stabilność, czyli wszystko jest na swoim miejscu! Świetna atmosfera towarzyszyła każdemu od przygotowań ślubnych, poprzez uroczystość i przyjęcie weselne. Zapraszam do obejrzenia tej ciekawej opowieści!

 

Zdjęcia ślubne Renaty i Mateusza - plener ślubny Kraków - Rzeszów

zobacz pełny post

Fotografowanie ślubów to wbrew pozorom zajęcie bardzo zróżnicowane. Co mam na myśli? Chodzi mi o czas mojej pracy w danym dniu. W dalszym ciągu popularne jest obszerne przyjęcie weselne, obfitujące w atrakcje kulinarne i taneczne. Huczne polskie wesele to nasza narodowa specjalność! Co jednak w sytuacji, kiedy planujecie bardziej kameralną uroczystość? Czy reportaż ślubny bez wesela może być ciekawy? Moim zdaniem jak najbardziej!  Zawsze powtarzam „moim” Parom Młodym, że lubię także nowe i niestandardowe wyzwania. Mniej czasu na zdjęcia dla mnie oznacza potrzebę intensyfikacji mojej pracy. Lubię to!

Tym wstępem chciałbym zaprosić Was do poznania opowieści ze ślubu uśmiechniętej polsko-tureckiej Pary – Małgorzaty i Kamurana. Deszczowa pogoda nie była dla nich powodem do smutku,  w końcu miłości nie da się ugasić! Ślub odbył się w Kościele Świętego Krzyża w Krakowie, skąd spacerem udaliśmy się do niesamowicie klimatycznej Restauracji Pod Aniołami, gdzie w uroczym patio (chciałbym się tam pojawić ponownie) Para Młoda wraz ze swoimi Bliskimi mogła świętować swój dzień. Skierujcie swoją uwagę na bukiet ślubny Panny Młodej, którego przygotowaniem zajęły się Magiczne Kwiaty. Opinia Gosi o swoim bukiecie mówi wszystko: „Szczerze, był to mój bukiet marzeń, najpiękniejszy„. Miłego oglądania!

Jeśli chcielibyście poznać inny slow wedding, zapraszam do obejrzenia zdjęć ślubnych Emilii i Jerzego.

 

Zdjęcia ślubne Małgorzaty i Kamurana prosto z Krakowa - Kościół Świętego Krzyża

zobacz pełny post

Dzisiejszą ślubną foto-opowieść chciałbym przedstawić razem z Dwójką-Trójką, czyli Agatą i Maciejem, a także ich Skarbem – Konradem oraz oczywiście ich Bliskimi! Ten czerwcowy dzień obfitował w mega światło, czyli dla mnie, dla fotografa ślubnego element numer jeden, pryncypium do świetnych zdjęć! Cały dzień spędziłem w jednej lokalizacji, czyli w Dworze w Tomaszowicach. Uroczysty ślub humanistyczny w stylowej altanie poprzedziły przygotowania. Za fryzurę i makijaż odpowiadała Anna Szybalska MUA. Przyjęcie weselne rozkręcał Farell Band z ich uroczą wokalistką oraz charyzmatycznym gitarzystą. Mieliśmy także chwilę na krótką sesję plenerową w dniu ślubu. Uroku całemu dniu dodawały Druhny Panny Młodej o szerokim spektrum temperamentów, ich obecność wprawiała mnie w dobry humor.  Zapraszam do smakowania się tymi fotografiami!

 

Ślub Agaty i Macieja w Krakowie - Fotograf ślubny - Wesele Dwór w Tomaszowicach

zobacz pełny post

Nie ma co prawda jeszcze kalendarzowego lata, ale najwyraźniej pogoda w maju i z początkiem czerwca wyraźnie wskazuje, że ma ona swój rytm i swoje zwyczajnie, odmienne od kalendarzowych norm. Dziś chciałbym pokazać początek kwietnia tego roku, kiedy za oknem rozkręcała się erupcja światła, ciepła i zieleni. Całkiem możliwe, że wspomniana feeria barw to zasługa ślubu i przyjęcia weselnego Kasi i Grzegorza. Jestem pewien, że temperament Panny Młodej oraz emanujący od Pana Młodego spokój i koncentracja, to doskonała okazja na narodziny takich Maksymalnych okoliczności :). Ceremonia ślubna miała miejsce w Kościele Świętego Józefa na Podgórzu w Krakowie, dynamiczne przyjęcie weselne odbyło się w Dworku Ojcowskim. Zapraszam do oglądania tych fotografii ślubnych.

 

Fotografie ślubne Kasi i Grzegorza - Kościół Świętego Józefa - Kraków-Podgórze

zobacz pełny post

Będąc facetem i do tego fotografem, czyli z natury i doświadczenia będąc wzrokowcem do kwadratu, logicznym jest, że w procesie zapamiętywania, to właśnie obraz odgrywa u mnie pierwsze skrzypce. Śmiało mogę powiedzieć, iż poniższe fotografie ślubne Patrycji i Patryka zapamiętam na całe swoje życie. Oczywiście przyczynia się do tego czar i urok Patrycji oraz dojrzałość Patryka… jednak w przypadku tego ślubu jest jeszcze jeden czynnik, który szczególnie zakotwiczył w mojej mózgownicy. Otóż dzień przed ślubem Patrycji i Patryka, moja przecudowna Żona urodziła mojego cudownego Syna! Patrząc na ten reportaż ślubny automatycznie przypominam sobie te nadzwyczajne chwile, kiedy na świecie pojawił się mój Synek. Zapraszam zatem do obejrzenia tej cudownej historii ze szczęśliwym rozwiązaniem w tle!

 

Krakowski-slub-Patrycji-i-Patryka-Kosciol-Bozego-Ciala-Stara-Zajezdnia-0001

Make-Up: Monika Mitraszewska

Fryzura: Bona Dea

Ślub: Parafia Bożego Ciała w Krakowie

Przyjęcie weselne: Stara Zajezdnia

Muzyka: Price Tag

zobacz pełny post